Hej!Za niedługo nowy rok szkolny a mnie czeka 3 klasa gimnazjum. Niby nic takiego, a jednak coś innego. Ile ja bym dała, aby wakacje mogły trwać dłużej. Niestety to co dobre szybko się kończy, a my musimy wrócić do szkolnego trybu życia. Szkoła za dwa tygodnie, jednakże wszyscy wiedzą, że czas ten minie bardzo szybko i zanim się obejrzymy będziemy siedzieć na akademii rozpoczęcia roku szkolnego i ze smutkiem rozpamiętywać beztroskie chwile... No nic. Cieszmy się jeszcze dobrą pogodą, wolnym czasem i zróbmy coś ZE SOBĄ. Ja od dzisiaj rozpoczynam głodówkę tygodniową, żebym później mogła spokojnie z niej wyjść. Nie mogę patrzeć już na swoje pulchne ciało... grube uda, obwisły brzuch... Kiedy staję na wadzę i widzę jak wyświetla się 54 kg., to dostaje białej gorączki i aż odechciewa mi się cokolwiek robić. Wiem, że tak nagle szybko nie schudnę. Wiem. Jednak na razie chciałabym jakoś oczyścić swoje ciało, kiedy czuję burczenie w brzuchu czuję, że mam nad czymś kontrolę. Do głodówki dołączam również ćwiczenia. Cały czas będę tutaj pisała co się ze mną dzieje, jak się z tym czuję, czy waga spada...
Teraz uciekam, a ja pozdrawiam wszystkie motylki.
Trzymajcie się chudo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz